Grzyby

Borowiki przyjeżdżają z Puszczy Kampinoskiej dwa razy w tygodniu — idą do risotto, do pierogów sezonowych z kaszą i do sosu do sarninyy. Podgrzybki i maślaki wędzimy na własnym ogniu i dodajemy do tatara jako leśny akcent.

Dziczyzna

Od połowy października w karcie góruje sarna — polędwica sous-vide z sosem jałowcowym i puree z selera. Dzik trafia do pasztetu z pistacjami, a jeleń do tatarów weekendowych. Dziczyzna to krótki, intensywny sezon: kiedy kończy się dostawa, danie znika bez zastępcy.

Owoce sezonu

Śliwka węgierka trafia do knedli deserowych i do kompotu do kaczki. Pigwa — do tarty z kardamonem. Jabłka antonówka idą do modrej kapusty i do sernika pieczonego, który w październiku zmienia się w 'sezonowy deser numer jeden' według naszej cukierni.

Jesienne menu działa do końca listopada — potem karta przechodzi w zimę: kapusta, korzenie i przetwory, które przygotowujemy już teraz.